Cała Stalowa Wola żyje festiwalem Stalove, jednak najbardziej zagorzali kibice poszli wspierać swoją ukochaną "Stalówkę" przed występami gwiazd muzyki. Na emocje narzekać nie mogli, aczkolwiek niesmak pozostał. Przed meczem każdy z kibiców brałby ten rezultat w ciemno, lecz wydarzenia boiskowe nie pozwalają się cieszyć z remisu przeciwko aktualnemu wicemistrzowi Betclic 2. Ligi. Zawisza Bydgoszcz pokazał ogromny charakter i mimo gry w osłabieniu od 28. minuty zremisował przy hutniczej z miejscową Stalą 3-3.
Przed tym spotkaniem to Zawisza był zdecydowanym faworytem. „Niebiesko-Czarni” wygrali ostanie 4 spotkania i przed startem kolejki zajmowali drugie miejsce w tabeli. A „Stalówka” cały czas boryka się ze swoimi problemami i gra w kartkę. Aczkolwiek to podopieczni Jarosława Skrobacza jako pierwsi doszli do głosu.
Stal Stalowa Wola wypunktowała Zawiszę.
Zawisza Bydgoszcz lepiej wszedł w to spotkanie. W pierwszych minutach częściej utrzymywał się przy piłce, jednak nie potrafił przełamać dobrze dysponowanej na początku spotkania defensywy „Zielono-Czarnych”. Stal, jednak bardzo umiejętnie punktowała kontratakami swoich rywali. Posiadanie piłki na marne poszło drużynie z Bydgoszczy w 20. minucie. Po dobrej kontrze „Stalówka” wywalczyła rzut rożny, z którego wpadła bramka Jakuba Jelenia.
Piłkę w pole karne dośrodkował z lewego narożnika boiska Maciej Śliwa, jego zagranie spadło na dalszy słupek, a w tamtym miejscu czekał już Łukasz Furtak. Kapitan „Zielono-Czarnych” zagrał piłkę głową wzdłuż szesnastki, a z najbliższej odległości golkipera Zawiszy – Michała Oczkowskiego pokonał Jakub Jeleń.
🕛 20′ | 1:0
Jakub Jeleń zdobywa gola!!!
_
🟩⬛#STWZAW🟦⬛ pic.twitter.com/NtONXk98Uv— Stal Stalowa Wola PSA (@StalPsa) September 4, 2026
Napastnik „Zielono-Czarnych” dzisiaj obchodzi swoje urodziny. Polak sprawił sobie naprawdę sympatyczny podarunek w tym szczególnym dla niego dniu.
Istnieje głupsza czerwona kartka?
W 28. minucie tego spotkania wydarzyła się bardzo kuriozalna sytuacja. Mateusz Stępień, który był najjaśniejszym do tamtej pory zawodnikiem Zawiszy, wszedł w kolejny pojedynek na lewym skrzydle z Szymonem Kwapiszem. Skrzydłowy znalazł lukę pomiędzy dwoma zawodnikami „Zielono-Czarnych”. Pognał tam z futbolówką, która została mu odebrana, jednak Polak dodał swoje 3 grosze do tej sytuacji i wykonał symulkę.
Na nią jednak nie dał się nabrać arbiter tego spotkania – Piotr Szypuła i ukarał Stępienia żółtym kartonikiem. Ten nie wytrzymał, w nerwach ruszył do sędziego i zaczął protestować. Piotr Szypuła długo się nie zastanawiał. Błyskawicznie ponownie ukarał zawodnika Zawiszy drugą żółtą kartką. Tym samym Mateusz Stępień musiał w bardzo głupi sposób, przedwcześnie opuścić boisko.
Głupszej czerwonej kartki w życiu nie widziałem.
Na początku pierwszy kartonik za głupią symulkę, a w przeciągu zaledwie paru sekund drugi za dyskusję z arbitrem XD.
Mateusz Stępień proszę państwa.#STWZAW pic.twitter.com/bjvMmDMi7J
— Jakub Szczęch (@szczena10) September 4, 2026
Kiedy już się wydawało, że Stal Stalowa Wola opanuje sytuację na boisku to „Niebiesko-Czarni” doszli do głosu.
Zawisza Bydgoszcz pokazała charakter.
Czerwona kartka miała „Stalówce” ustawić już to spotkanie, jednak to Zawisza w końcówce pierwszej połowy okazał się sprytniejszy. W 36. minucie na murawę wszedł grający z numerem 11 Sebastian Rak, zastąpił on Macieja Kona. To właśnie zmiennik dał trenerowi Adrianowi Stawskiemu bramkę na remis. Rak popisał się naprawdę bardzo ładną, indywidualną akcją. W 42. minucie wszedł w pole karne z lewej strony boiska, a następne ściął z futbolówką do środka i oddał uderzenie, którego nie zdołał wybronić Mikołaj Smyłek.
🔵⚫️MIELI NOSA! SEBA RAK DAJE NAM WYRÓWNANIE W 42 MINUCIE!
Transmisja meczu: https://t.co/KrIHqZnQAo#PotęgaTrwa #DoBojuZawisza pic.twitter.com/rjiWBxHhCQ
— Zawisza Bydgoszcz (@SPZawisza1946) September 4, 2026
Zamiast spokojnej końcówki pierwszej połowy „Stalówka” dostała bramkę do szatni. Pierwsza odsłona tego spotkania zakończyła się remisem 1-1.
Prawdziwy Rollercoaster!
Druga połowa to już była totalna jazda bez trzymanki. Już początek zaczął się od wysokiego C. Zaledwie w 47. minucie po bardzo dobrze rozegranej kontrze, do bramki po podaniu Patryka Zauchy ponownie trafił Jakub Jelen. Długo kibice „Stalówki” na kolejną bramkę czekać nie musieli. Znowu kontra i znowu Jakub Jeleń znalazł drogę do siatki, tym razem w 59. minucie. Pod czas tej akcji podanie do solenizanta posłał Dariusz Kamiński. Napastnik „Zielono-Czarnych” sprawił sobie idealny prezent urodzinowy. Stal Stalowa Wola dzisiaj czerpała z faz przejściowych ile tylko mogła. Podopieczni Jarosława Skrobacza mieli już 2. bramkową zaliczkę i kiedy wydawało się, że Stal ma już wszystko pod kontrolą to Zawisza ponownie doszedł do głosu.
🕛 59′ | 3:1
Jakub Jeleń po raz trzeci!!!
_
🟩⬛#STWZAW🟦⬛ pic.twitter.com/itauq5Sfav— Stal Stalowa Wola PSA (@StalPsa) September 4, 2026
4. minuty minęły od bramki „Stalówki” i „Niebiesko-Czarni” ponownie cieszyli się z bramki, tym razem kontaktowej. Na samym początku akcji Łukasz Furtka dopuścił się przewinienia na Filipie Kozłowskim daleko zza polem karnym. Do stojącej piłki podszedł Wojciech Szumilas, który dośrodkował idealnie na głowę Mikołaja Staniaka, a ten wykorzystał niepewne wyjście z bramki Mikołaja Smyłka i umieścił piłkę w siatce. W 66. minucie Zawisza ponownie postraszył i bramkę strzelił, jednak niestety dla kibiców „Niebiesko-Czarnych” na spalonej pozycji był strzelec nieuznanego gola – Filip Kozłowski.
Aczkolwiek to Stal wyglądała na drużynę grającą w osłabieniu. Co się odwlecze to nie uciecze i Zawisza już w 78. minucie tego spotkania trafił ponownie do siatki, tym razem już zgodnie z przepisami. Z rzutu rożnego na linię 5. metra idealną futbolówkę posłał Cywiński, a do zagrania ponownie dopadł Mikołaj Staniak. Znowu nie najlepiej zachował się na przedpolu Mikołaj Smyłek.
🔵⚫️TAAAAK! Po dośrodkowaniu Michała Cywińskiego z rzutu rożnego po raz drugi najwyżej wyskakuje MIKOŁAJ STANIAK! BRAWO!
Transmisja meczu: https://t.co/KrIHqZnQAo#PotęgaTrwa #DoBojuZawisza pic.twitter.com/7Y9Sphw39o
— Zawisza Bydgoszcz (@SPZawisza1946) September 4, 2026
Stal Stalowa Wola traci 2 punkty.
„Stalówka” starała się pozbierać po tych dwóch bardzo mocnych ciosach od Zawiszy. Podopieczni Jarosława Skrobacza ruszyli, aby odrobić straty, jednak nie udało im się tego dokonać. Trzeba to powiedzieć, że Stal straciła 2 punkty. Oczywiście, to Zawisza Bydgoszcz znajduje się zdecydowanie wyżej w tabeli, jednak jeśli grasz w przewadze od 28. minuty to musisz zachować się zdecydowanie lepiej.
„Niebiesko-Czarni” są teraz na fali. Nie przegrali żadnego z ostatnich 5. meczów, a do tego jeszcze potrafili zagrać jak równy z równym w 10. na trudnym obiekcie w Stalowej Woli. Trener Adrian Stawski buduje coś naprawdę ciekawego. Teza, że Betclic 2. Liga jest ligą beniaminków ponownie może się sprawdzić.
Czytaj także :